Czas i miejsce akcji „Hobbita” - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wydarzenia opisane w „Hobbicie” przez J.R.R. Tolkiena rozgrywały się w nieistniejącym i wyimaginowanym świecie, określanym mianem Śródziemia. Krainę tę zamieszkiwali nie tylko ludzie i zwierzęta, ale także elfy, smoki, czarodzieje, gobliny czy hobbity. Autor „Hobbita” za wszelką cenę próbuje wciągnąć czytelnika do stworzonego przez siebie fikcyjnego świata poprzez tworzenie złudzenia, że on naprawdę istnieje. Służą temu dokładne opisy krajobrazów, a także napotykana roślinność i zwierzęta, które bardzo przypominają te, które znamy z codziennego życia. Na kratach powieści zaznajamiamy się z bogatą historią ludów zamieszkujących Śródziemie, z ich obyczajami, kulturą, językiem, stylem życia. Autor z wielką starannością i dokładnością oddał detale związane z właściwie pobocznymi aspektami, które miały niewielki wpływ na główny wątek fabularny „Hobbita”.

Pietyzm, z jakim Tolkien stworzył historię, geografię, języki i kulturę Śródziemia przeszedł do historii literatury. Przypomnijmy, że „Hobbit” powstawał w latach 1929-1936, a wówczas jego autor zaczynał swoja przygodę z literaturą. Około dwadzieścia lat później, kiedy na rynku ukazała się pierwsza część trylogii „Władca Pierścieni. Wyprawa” Śródziemie było miejscem jeszcze dokładnie i staranniej opisanym. Wówczas czytelnicy mogli dowiedzieć się więcej o historii tej krainy, z której wynikało, że akcja „Hobbita” rozgrywała się w Trzeciej Erze Śródziemia, a dokładniej w latach 2941-2942. Oczywiście informacja ta nie ma większego znaczenia, ponieważ nie sposób odnieść jej do naszej rzeczywistości.

Prześledźmy przebieg wydarzeń opisanych w powieści, koncentrując się na czasie i miejscach akcji. Utwór rozpoczyna się pod koniec kwietnia w pięknej i malowniczej krainie zamieszkałej przez przyjazne hobbity. Miejsce to nazywane jest Bag End. Tytułowy bohater zamieszkiwał schludną i porządną norę pod Pagórkiem. Domek Bilbo Bagginsa był źródłem jego dumy, ponieważ posiadał:
„drzwi doskonale okrągłe jak okienko okrętowe, pomalowane na zielono, z lśniącą, żółtą mosiężną klamką, sterczącą dokładnie pośrodku. Drzwi prowadziły do hallu, który miał kształt rury i wyglądał jak tunel: był to bardzo wygodny tunel, nie zadymiony, z boazerią na ścianach i chodnikiem na kafelkowej podłodze; nie brakowało tu politurowanych krzeseł ani mnóstwa wieszaków na kapelusze i płaszcze, bo hobbit bardzo lubił gości. Tunel wił się w skrętach, wił się i wił, wdrążając się głęboko, choć wcale nie prostą drogą, we wnętrze pagórka (…). Sypialnie, łazienki, piwnice, spiżarnie (mnóstwo spiżarni!), garderoby (hobbit miał kilka pokoi przeznaczonych wyłącznie na ubrania), kuchnie, jadalnie - wszystko mieściło się na tym samym piętrze, a nawet wzdłuż tego samego korytarza. Najparadniejsze pokoje znajdowały się z lewej strony, (patrząc od wejścia), ponieważ tylko te miały okna, głęboko osadzone, okrągłe okna z widokiem na ogród, a dalej na łąki zbiegające w dół ku rzece”.


Piętnastka bohaterów wyruszyła w wielką wyprawę do Samotnej Góry w przeddzień maja. Początkowo ich droga przebiegała przez przyjazne tereny, gromadnie zaludnione przez elfy, hobbitów i ludzi. Z czasem jednak zbliżali się do wzniesień i okolicy
„gdzie ludność mówiła innym językiem i śpiewała pieśni, jakich Bilbo nigdy nie słyszał. Gospody spotykali teraz rzadko i mniej ponętne, drogi były gorsze, w oddali na widnokręgu wzgórza piętrzyły się coraz wyżej. Na szczytach wzgórz stały niekiedy zamki obronne, ale wiele z nich wyglądało tak, jakby nie wzniesiono ich wcale w godziwych zamiarach”.
Ponadto zmianom krajobrazu towarzyszyły także radykalne zmiany pogodowe. Chociaż zbliżał się pierwszy czerwca, wokół wędrowców panowała szaruga, mgły i deszcz.

Po kilku tygodniach bohaterowie dotarli do pięknej doliny Rivendell, zamieszkałej przez przyjazne elfy. Miejsce to porośnięte było wielkimi brzozami i dębami, gdzieniegdzie przedzielonymi strumieniami lub polanami. Wszędzie rozpościerał się zapach drzew i świeżej trawy. Wędrowcy pozostali w Rivendell przez dwa tygodnie i wyruszyli w dalszą drogę nazajutrz po najdłuższym dniu lata.

Po dłuższym czasie bohaterowie dotarli do Mglistych Gór – bardzo stromego i niebezpiecznego pasma. Szukając schronienia przed zimową pogodą, jaka panowała w wyższych partiach gór, wędrowcy znaleźli się w jaskini goblinów. Miejsce to było bardzo mroczne, ale zapewniało schronienie przed pogodą, napaścią olbrzymów i kamiennych lawin. Pojmani przez goblinów bohaterowie zostali przeprowadzeni do komnaty Wielkiego Goblina, która rozświetlona była wielkim ogniskiem i pochodniami:
„Pośrodku paliło się tu wielkie, czerwone ognisko, wzdłuż ścian płonęły pochodnie, a goblinów zgromadziło się bez liku”.
Uciekając Bilbo odłączył się od pozostałych wędrowców i zabłądził. W ciemnościach doszedł do podziemnego jeziora, gdzie spotkał Golluma.

Z chwilą, kiedy bohaterowie przedostali się na drugą stronę Gór Mglistych znaleźli się na Skraju Ziemi za Górami. Wędrując dalej zostali zaatakowani przez wargów. Na pomoc krasnoludom, hobbitowi i czarodziejowi przyleciały Orły, które przeniosły ich do swojego Wodza. Stamtąd, następnego dnia, ptaki przetransportowały bohaterów pod Samotną Skałę, w okolice, które zamieszkiwał Beorn.

Wkrótce też akcja przeniosła się do domu człowieka-niedźwiedzia. Miejsce to budziło zachwyt wśród bohaterów:
„Idąc za gospodarzem znaleźli się w obszernej sali z paleniskiem pośrodku. Mimo letniej pory płonęły na nim kłody drzewa, a dym wzbijał się pod sczerniałe krokwie i szukał sobie ujścia przez otwór w dachu. Minęli tę salę, dość ciemną, bo rozjaśniona tylko blaskiem ogniska i światłem płynącym przez wyciętą nad nim w stropie dziurą, doszli do mniejszych drzwi w głębi i przez nie na ganek podparty słupami z pni drzew. Ganek wychodził na południe, toteż było tu ciepło i jasno, bo zachodzące słońce słało skośne promienie, ozłacając ogród pełen kwiatów sięgający aż po sam schodki”.


Po kilku dniach spędzonych u Berona, wędrowcy wyruszyli w dalszą drogę. Po jakimś czasie dotarli do Mrocznej Puszczy. Miejsce to charakteryzowało się niemal całkowitą ciemnością, niezależnie od pory dnia. Wędrowali wąskim traktem, który przypominał tunel:
„Na ścieżkę wchodziło się jak gdyby przez sklepioną bramę do ciemnego tunelu utworzonego przez gałęzie dwóch ogromnych drzew, które pochylały się ku sobie, a tak były stare, tak ciasno oplecione bluszczem i tak brodate od porostów, że zachowały ledwie kilka szczerniałych liści”.
Wędrówka przez Mroczną Puszczę niesłychanie się dłużyła, ponieważ trudno było orientować się w porach dnia. Dodatkowo bardzo łatwo było się w niej zgubić, wystarczyło na chwilę zboczyć ze ścieżki, by już nigdy na nią powrócić.

Krasnoludy i hobbit wydostali się z Mrocznej Puszczy właściwie dzięki leśnym elfom, które wzięły bohaterów w niewolę i przeniosły do pałacu swojego króla. Siedziba władcy mieściła się w wielkiej jaskini:
„Olbrzymia grota rozgałęziała się na niezliczone mniejsze i miała wyjścia na wszystkie strony, a sięgała pod ziemię daleko i dzieliła się na mnóstwo korytarzy oraz wielkich sal (…). Grota służyła jako pałac królewski, obronny skarbiec i twierdza elfów w razie walki z nieprzyjaciółmi. Służyła również jako więzienie”.
Bilbo mnóstwo czasu na błąkaniu się po grocie, zwiedzając jej niemal każdy zakamarek.

Dzięki sprytnemu hobbitowi bohaterom udało się zbiec z niewoli króla elfów i w pustych beczkach po winie popłynął w dół Leśnej Rzeki do Długiego Jeziora. Po kilku dniach żeglugi wędrowcy dotarli do Esgaroth, drewnianej osady zamieszkałej przez ludzi:
„Miasto nie leżało na brzegu, gdzie widać było ledwie kilka chat i budynków, lecz wyrastało nad taflą jeziora, osłonione od fal wpadającej rzeki skalistym przylądkiem, który tworzył zaciszną zatokę. Długi drewniany most łączył brzeg z olbrzymim pomostem, zdudowanym z drzew wyciętych w puszczy, a na nim wznosiło się drewniane miasto; gród nie elfów, lecz ludzi, którzy mieli wciąż jeszcze dość odwagi, by żyć w cieniu Smoczej Góry”.


Wędrowcy wyruszyli z Miasta na Jeziorze w kierunku Samotnej Góry, kiedy na świecie panowała już od jakiegoś czasu jesień: „wiatr dmuchał, a liście opadały z drzew”. Bohaterowie obrali północno-zachodni kierunek marszu, dzięki czemu stosunkowo szybko dotarli do celu podróży. Bez trudu odnaleźli Główną Bramę do dawnego skarbca krasnoludów, a nieopodal niej czarny otwór skalny:
„Z tej pieczary tryskały wody Bystrej Rzeki, z niej też wydobywały się kłęby pary i czarnego dymu”.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  „Hobbit” – streszczenie w pigułce
2  Elrond
3  Plan wydarzeń „Hobbita”



Komentarze: Czas i miejsce akcji „Hobbita”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: